Konto w hiszpańskim banku bez rezydencji
Formalnie nie musisz mieć hiszpańskiego konta, żeby kupić dom. W praktyce bez niego nie da się normalnie funkcjonować: rachunki za prąd, wodę, opłaty wspólnoty i podatek IBI pobierane są polecenim zapłaty z konta hiszpańskiego. Zagraniczny IBAN bywa odrzucany przez lokalne wodociągi i administratorów wspólnot, mimo że w teorii nie powinien.
To, czego szukasz, nazywa się cuenta de no residente — konto dla nierezydenta. To zwykły rachunek bieżący z jednym dodatkowym wymogiem administracyjnym.
Co bank będzie chciał zobaczyć
- Paszport lub dowód osobisty — jako obywatel UE możesz posłużyć się dowodem.
- Numer NIE — niektóre banki otwierają konto bez niego, ale wtedy z ograniczeniami. Lepiej mieć.
- Zaświadczenie o nierezydencji — certificado de no residencia, wydawane przez policję. Większość banków załatwia je za Ciebie i dolicza opłatę, zwykle 15 do 25 euro.
- Dowód dochodu — umowa o pracę, PIT albo wyciąg z polskiego konta. Banki mają obowiązki wynikające z przepisów o praniu pieniędzy i przy przelewie kilkuset tysięcy euro zapytają o źródło środków. Przygotuj to zawczasu, żeby przelew nie utknął w dniu podpisania aktu.
Certificado de no residencia jest ważne dwa lata. Bank sam przypomni i zwykle sam odnowi, doliczając opłatę. Jeśli zignorujesz przypomnienie, bank może przekwalifikować konto na rezydenckie albo je zablokować — a odblokowanie z Polski jest uciążliwe.
Ile to kosztuje
Konta dla nierezydentów są droższe od zwykłych i prawie nigdy nie są darmowe, bo nie masz jak spełnić warunków zwolnienia z opłat, takich jak wpływ wynagrodzenia. Realistycznie licz od 60 do 150 euro rocznie za samo prowadzenie rachunku, plus opłata za kartę i za odnowienie zaświadczenia.
Warto porównać kilka banków, bo różnice sięgają stukilkudziesięciu euro rocznie. Zapytaj wprost o trzy rzeczy: roczną opłatę za prowadzenie, prowizję za przelew przychodzący z zagranicy i koszt polecenia zapłaty. Ta trzecia pozycja jest istotna, bo będziesz jej używać co miesiąc.
Przelew ceny zakupu
Nie przelewaj pieniędzy bezpośrednio sprzedającemu. Standardem w Hiszpanii jest czek bankowy — cheque bancario — wystawiony przez Twój bank i wręczany przy notariuszu w momencie podpisania aktu. Bank pobiera za to prowizję, zwykle około 0,3 procenta kwoty, ale to jedyna forma, która daje bezpieczeństwo obu stronom.
Przy przewalutowaniu 200 000 złotych na euro różnica między kursem banku a kursem rynkowym potrafi wynieść kilka tysięcy złotych. Banki rzadko podają marżę wprost — mówią „bez prowizji" i zarabiają na spreadzie. Porównaj ofertę swojego banku z kantorem internetowym albo wyspecjalizowanym operatorem przewalutowania, zanim wykonasz przelew. To najprostsze kilka tysięcy złotych do zaoszczędzenia w całej transakcji.
Czy da się zdalnie
Niektóre banki i fintechy otwierają konto online dla nierezydentów, ale przy zakupie nieruchomości oddział ma przewagę: potrzebujesz czeku bankowego, obsługi dużego przelewu i kogoś, kto odbierze telefon, gdy pieniądze nie dojdą na czas. Jeśli i tak lecisz oglądać dom, zarezerwuj pół dnia na wizytę w banku.
Alternatywa: prawnik z pełnomocnictwem może otworzyć konto w Twoim imieniu. Jeśli podpisujesz u polskiego notariusza pełnomocnictwo na NIE, dopisz do niego otwarcie rachunku.